czwartek, 23 października 2014

The day I don't want to come.

To już jutro. Ten okropny dzień, jeden z gorszych w roku, w moim życiu. Pseudourodziny. W tym roku, najgorszym roku mojego życia, wybitnie nie chcę, żeby nadchodziły. Już mnie dołują, choć jeszcze ich nie ma. Ale nadejdą i będzie...koszmarnie. Oczywiście. Nie będzie przyjęcia, tylko butelka wódki i rozpamiętywanie porażek.
Nie mam już siły. Upijanie zaczynam już dziś.

2 komentarze:

  1. a może urodziny będą początkiem czegoś dobrego? nie smuć się <3

    OdpowiedzUsuń